Boutique poleca
  Uroda
  Zdrowie
  Wywiady
  Moda
  Psychologia
  Felieton
  Ludzie
  Konkursy
  Qchnia
  Dodatek
  Muzyka
  Film
Archiwum -> Wywiady 
Autor: Anna Michałowska-Ziegler
Jestem szczęściarą



Najpierw był głos. Tak podobny do śpiewu Edyty Górniak, że wszyscy w redakcji daliśmy się nabrać, że to jej kolejna piosenka, nagrana na potrzeby filmu. Słuchaliśmy „I prosto w serce”, wiedząc, że ten utwór naprawdę trafia wprost do serc i wywołuje ciarki na skórze. A potem zobaczyliśmy Paullę, przesłuchaliśmy płytę do końca i… już wiedzieliśmy, czyje zdjęcie pojawi się na naszej grudniowej okładce.

PAULLA – debiutantka, 25-latka, szczęśliwa kobieta i matka, życiowa partnerka Adama Konkola z zespołu Łzy. Możecie ją pamiętać z „Szansy na sukces” czy „Idola” albo z teledysku do utworu „Kolęda dla ciebie”, który miał swoją premierę niemal rok temu (już wtedy Paullę porównywano do Edyty). Megatalent i wokalna czarodziejka. Jej debiutancki krążek zatytułowany „Nigdy nie mów zawsze” towarzyszył nam przez kilka dni niemal non stop. Rozmawialiśmy o aranżacjach, obstawialiśmy swoje typy na single, wyrywaliśmy sobie odtwarzacze, żeby porównać gitarowe solówki, szukaliśmy odwołań w tekstach do najlepszych polskich piosenek, chwaliliśmy spójność opowieści i kobiecy punkt widzenia autora tekstów i muzyki, czyli właśnie Adama Konkola (czyżby w poprzednim życiu był kobietą?). Dawno już nie poświęciliśmy żadnej płycie tyle uwagi. Jednak najlepsze było to, że wciąż byliśmy jej spragnieni.
– Czy wokalistka może chcieć więcej – pytam Paullę, kiedy spotykamy się kilka dni później i naprawdę widzę łzy szczęścia w jej oczach. Paulla ma emocje wypisane na twarzy. Żywo gestykuluje, śmieje się i płacze na przemian, dużo mówi. Czasami przypomina małą dziewczynkę, czasami kobietę po przejściach, twardą i zahartowaną w bojach. Od razu przyznaje też, że boi się trochę premiery płyty. – Tyle na nią czekałam, a teraz trzęsę się ze strachu. Kiedy marzenia się spełniają, czujesz, że w twoim życiu nastał czas przełomu, trudno jest panować nad emocjami – mówi, a potem długo analizuje porównania z Edytą. – Zdaję sobie sprawę, że przed tym nie ucieknę, ale naprawdę nie wiem, co odpowiedzieć, kiedy ludzie mnie o to pytają. Edyta to dla mnie symbol wielkiego talentu, urody i klasy. Podziwiam ją, ale to nie znaczy, że się na niej wzoruję. Robię swoje, a że mam podobną barwę głosu... Nic na to nie poradzę. Już kilka lat temu, nie kto inny tylko Adam Sztaba zwrócił mi na to uwagę w programie „Idol” i kazał dalej śpiewać, nie zmarnować talentu. Idę więc swoją drogą.

– Kto cię uczył śpiewać?
– Nikt, jestem samoukiem. Zaczęłam się interesować muzyką jeszcze w szkole podstawowej, jeździłam chyba na wszystkie festiwale, próbowałam swoich sił w różnych programach: „Idolu”, „Szansie na sukces”. Przez całe lata chodziłam na castingi, udzielałam się w setkach projektów muzycznych. Zaśpiewałam na przykład z zespołem Mathplanete, jednak patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, wszystko było trochę waleniem głową w mur.

– Czy wtedy, nagrywając z Mathplanete, po raz pierwszy uświadomiłaś sobie, że śpiewasz w tych samych rejestrach co Edyta i że masz podobną barwę głosu?
– Już wcześniej słyszałam takie opinie. Miałam siedemnaście lat, kiedy pojechałam na festiwal rockowy, po którym gazety zaczęły pisać o mnie „Rockowa Edyta Górniak”. A zespołowi Mathplanete polecił mnie Piotr Kabaj z EMI. Wystąpiłam tam gościnnie w jednym utworze. Chłopcy mieli już gotowy materiał na płytę i szukali różnych artystów, którzy zaśpiewaliby ich piosenki. Ludzie uważają, że tym samym Mathplanete wzięli jakiś odwet na Edycie, ale to nieprawda. Tak się po prostu ułożyło. Wracając do porównań, to przecież wiele artystek śpiewa w takich samych rejestrach. Z barwą głosu człowiek się rodzi i już.

– Skąd wzięła się w tobie taka miłość do muzyki?
– Mój tato to artystyczna dusza, malarz, ale też pasjonat muzyki. Już jako mała dziewczynka znałam na pamięć repertuar Led Zeppelin, Deep Purple, Pink Floyd. Słuchaliśmy też Dżemu, Janis Joplin, Tadeusza Nalepy. Tata do dziś nosi długie włosy. W naszym domu cały czas grała muzyka. W każdym pokoju coś innego. Jednocześnie słychać było np. Michaela Jacksona, The Rolling Stones, Eminema, Whitney Houston, Budkę Suflera. Wyobrażasz to sobie? Gdy odwiedzali nas goście, mówili, że w tym domu można zwariować.

– A mama?
– Mama też kocha muzykę, ma wiele talentów i jest bardzo uczuciową osoba. Myślę jednak, że bardzo martwiła się o mnie i naszą rodzinę. Nie była pewna, czy sobie poradzę. W głębi duszy bała się chyba kompromitacji. Chciała spokojnie mieszkać i pracować, żeby nikt nie wytykał nas palcami. Śpiewać każdy może, ale nie każdemu to dobrze wychodzi, prawda? Pamiętam, że jeszcze kiedy jechałam na eliminacje do „Szansy na sukces”, przekonywała mnie, że powinnam dać sobie spokój z muzyką. Tymczasem gdziekolwiek się pojawiałam, na jakimkolwiek festiwalu, zawsze byłam w pierwszej trójce i rzadko kiedy na trzecim miejscu.

– Wreszcie w ciebie uwierzyła?
– Kiedy zaczęłam wygrywać kolejne programy telewizyjne, przywozić do domu nagrody, kiedy zobaczyła mnie na scenie, już tak. Nie to jednak było najważniejsze. Widziała, jak wielką frajdę sprawia mi śpiewanie, a w dodatku ludziom podoba się to, co robię. Teraz jest moją wierną fanką. Dopinguje mnie i wspiera. Jest bardzo dzielna. Przyzwyczaiła się już do tego, że ludzie zaczepiają ją na ulicy i pytają o mnie.

– Jak to się stało, że w końcu nagrałaś swoją płytę?
– Zaczęło się… od zniechęcenia. Lata mijały, jeździłam, pokazywałam się, startowałam we wszystkich możliwych programach i nic konkretnego się nie działo. Albo nie miałam szczęścia do materiału, albo do ludzi. Proponowano mi coś, w czym dobrze się nie czułam, więc konsekwentnie szukałam swego miejsca w muzyce. Wreszcie miałam dosyć. Doszłam do wniosku, że chyba już za późno i widocznie będę śpiewać tylko dla samej siebie. Wrzuciłam na luz, przestałam gonić króliczka. I tak zrobiłam dla muzyki wiele: przeprowadziłam się do Warszawy, poświęciłam jej tyle lat.

– I wtedy…
– Pojawił się menedżer zespołu Łzy. To on mi powiedział, że Adam Konkol chce nagrać solową płytę i szuka kogoś, kto zaśpiewałby jego piosenki. Adamowi poradził natomiast, by spotkał się ze mną, choć od razu przyznał też, że widziałby mnie raczej w muzyce dance. Adam był jednak innego zdania, zaryzykował i tak zaczęliśmy współpracę. Z czasem zrodziła się w nas przyjaźń i miłość. Teraz jesteśmy parą i mamy siedmiomiesięcznego synka.

– Muzyka nie jest już dla ciebie najważniejsza? Zmieniłaś priorytety?
– Nabrałaś po prostu dystansu.
– Oj tak. Nadal jestem emocjonalna, ale już inaczej patrzę na wiele spraw. Myślę, że kilka lat temu nie podźwignęłabym takiego materiału muzycznego i tekstowego uczuciowo. Bo choć jestem tylko odtwórcą, a wszystkie teksty wyszły spod ręki Adama, to w każdej z tych piosenek widzę siebie i mam swój kawałek historii.

– Łatwo jest żyć i pracować razem?
– I tak, i nie, bo dobraliśmy się na zasadzie przeciwieństw. Ja jestem nadwrażliwa, wybuchowa, energiczna, dużo gestykuluję, Adam to stoik, spokojny człowiek. Ja łatwo otwieram się przed ludźmi, on się zamyka. To dzięki niemu jednak nauczyłam się spokoju i potrafię się wyciszyć. Adam cały czas powtarzał mi: „Pamiętaj, to życie jest dla nas, a nie my dla niego”. Dał mi siłę i pewność, wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. Kocha mnie bez względu na moje humory i błędy, które popełniam. Uczy mnie wiary we własne siły. Przy nim poznałam, co znaczy spokojne życie. Wcześniej czułam, że żyję w jakimś pędzie. Biegałam za czymś, co w efekcie nie dawało mi satysfakcji, a odbierało siłę i energię. Nauczył mnie też tego, bym umiała odmawiać ludziom, mówić po prostu – nie. I tego, bym nie przejmowała się wszystkimi nieprzychylnymi opiniami i wypowiedziami na swój temat, ponieważ nie wszystkim można dogodzić i nie wszyscy muszą mnie lubić. Przede wszystkim jednak tego, by nie dawać satysfakcji tym zawistnym i złośliwym. „Rób swoje powtarza mi w kółko – nie trać energii i czasu na bzdury. Niczego nie komentuj i nie tłumacz. Skup się na muzyce.”
Cały wywiad znajdziecie w grudniowym numerze Boutique

Liczba komentarzy: 20

Michał 2008-12-03   17:01
jestem pod ogromnym wrażeniem!

mediator 2008-12-09   21:41
brak słow, Paula nie poddawaj sie!!!! masz ogromny talent Twoj glos........ zajebisty :D jak dla mnie zrobisz kariere i sluchaj sie chlopaka doooobrze gada;D

malenka 2008-12-17   10:49
A czy ona przypadkiem nie chciala wbic sie do Ich Troje ?

Anetka 2008-12-20   10:42
super płyta "NIGDY NIE MÓW ZAWSZE", naprawdę mogę polecić!

Anula 2009-01-03   20:22
a ja już czekam na następną płytę :) mam nadzieję, że szybko się pojawi ;)

znajoma 2009-01-05   12:23
dobre sobie :D glos piękny muzyka słowa to dzieki Adamowi ona jest sprytna i zaszla w ciąze ma faceta kase wykorzystala szanse :D hahahaaa

michał 2009-01-05   21:02
oby tak dalej super za tworzy

Justi 2009-01-07   22:43
Głos rewelacyjny, teskt rzeczywisty poprostu mamy nową gwiazdeczkę :-)

R 2009-01-11   0:24
Jestem na nie. Nie przepadam za Edytą ale ona po prostu ją kopiuje.

maxx 2009-01-12   13:10
brawo, utwory na nowej płycie cudne, można posłuchać ich na stronie Paulli!

Pleszewianin 2009-01-19   22:19
Podziwiam talent i upór tej dziewczyny!! !! Zapraszamy do Pleszewa !!

internauta 2009-01-30   16:04
Jestem na nie. Przecież ta dziewczyna ewidentnie naśladuje Górniak. Owszem, ma podobną barwę w niektórych rejestrach, ale śpiewa dosyć płasko i jeśli wezmiemy pod uwagę warsztat wokalny Górniak, to Paulla wypada jak atrapa Edyty.

Zuzka_Z 2009-02-04   11:33
a ja mam mieszane uczucia, oglądałam kilka wywiadów w ostatnich tygodniach i mam wrażenie, że to kolejna kapryśna lalka na naszym rynku, głos ma, płyta niby ok, ale czegoś brak i ogólne wrazenia negatywne

jastina 2009-03-02   7:55
piekny mily glos!

ziom 2009-04-29   15:25
jestes piekna kobieta wrecz sie zakochalem

xxxx 2009-07-09   18:20
jak dla mnie bije wszystkich na łeb noo moze prawie wszystkich ;d ;]

Guzik 2009-07-13   10:25
Ja Was na prawdę nie rozumiem. "kopiuje Górniak..." , "...naśladuje..." Z jakiego Wy się urwaliście świata? teraz stworzyć coś odkrywczego jest ogromną sztuką, bo wszystko już było... Według mnie Paulla daje radę.

ewa 2009-08-23   21:23
Super!Pięknie śpiewa a przynajmniej lepiej się jej słucha niż Edyty Górniak.Paulla tak dalej!

broda 2009-10-01   0:44
Jest najlepsza !!!!!!!!!!!!!!!!! Anielski głos

ANONIM 2010-01-15   11:42
koment do wypowiedzi osoby o pseudo malenka! TY SIE CHYBA Z CHOINKI URWAłAś. DO JAKIEGO ICH TROJE??? JAK NIE WIESZ TO NIE PISZ TłUMOKU!!!!!


Webdesign by Czudix
Graphics by ViMEDIA
Copyright © ViMEDIA 2004 - 2006