Boutique poleca
  Uroda
  Zdrowie
  Wywiady
  Moda
  Psychologia
  Felieton
  Ludzie
  Konkursy
  Qchnia
  Dodatek
  Muzyka
  Film
Archiwum -> Konkursy 
MNIEJSZE ZŁO

JANUSZA MORGENSTERNA

W KINACH OD 23 PAŹDZIERNIKA


W rolach głównych:

LESŁAW ŻUREK, JANUSZ GAJOS, WOJCIECH PSZONIAK, ANNA ROMANTOWSKA, MAGDALENA CIELECKA, TAMARA ARCIUCH, BORYS SZYC.

Kamil, student Uniwersytetu Warszawskiego, pragnie za wszelką cenę zostać pisarzem i to najlepiej od razu rozpoznawalnym. Wydaje nawet swój pierwszy tomik - poezji konkretnej, ale to wciąż za mało, aby liczyć się w literackich, i nie tylko, kręgach. Tymczasem komplikuje się jego sytuacja na studiach. Brak zaliczeń i zdanych egzaminów grożą mu skreśleniem z listy studentów. W roku 1980 szansą na załatwienie nawet najbardziej „niezałatwialnych” spraw było z kolei małżeństwo z PRL-owską nomenklaturą. Wiązało się z przywilejami, ale też zakontraktowanym w „partnerskim akcie” pewnym rygorystycznym obowiązkiem. Mężczyzna w końcu decyduje się na inne, odważne i równie częste rozwiązanie. Symuluje chorobę psychiczną dzięki czemu unika tyleż chwalebnej, co obowiązkowej służby w Wojsku Ludowym. Podczas pobytu w szpitalu staje przed możliwością szybkiego awansu
w pisarskim światku. Decyduje się na krok, który będzie miał wpływ na jego dalsze życie. Powtórzy to raz jeszcze. Później będzie musiał jednak za wszystko zapłacić wysoką cenę.


Film w podstawowej warstwie ma być opowieścią o młodym studencie, owładniętym chęcią zostania pisarzem, który w latach 1980 – 82, a więc w realiach późnego PRL-u, zaczyna funkcjonować jako uznany autor. I choć nie napisał samodzielnie żadnej książki udaje mu się lawirować i nieźle prosperować finansowo. Motorem działania głównego bohatera jest obsesja bycia k i m ś, osiągnięcia znaczącego, powszechnie zauważalnego sukcesu. W tamtej epoce pozycję zapewniał sam fakt bycia pisarzem. Bohater sięga więc po odpowiednie sposoby, nie cofając się przed plagiatem. Zyskuje status znanego prozaika i autora nadawanego w zachodnich rozgłośniach słuchowiska. Bogata paleta chwytów zastępuje jednak prawdziwą twórczość, bowiem bohater nie potrafi pisać. Utwory, dzięki którym funkcjonuje, po prostu w sprzyjających okolicznościach wykorzystał. Nie miał skrupułów, bo bacznie obserwował otoczenie, od własnego ojca poczynając i łatwo pojął, że najszybciej pną się w górę cwaniacy i że w bagnistych realiach PRL-u takim jest najłatwiej. Wyrzuty sumienia wyklucza dzięki obłudnemu przekonaniu, że przecież nikomu nie robi krzywdy, a wykorzystane utwory nie mogłyby zaistnieć, gdyby ich pod swoim nazwiskiem nie opublikował. Funkcjonowanie ułatwia mu termin-klucz, który stale z różnych ust słyszy: owo „mniejsze zło”. Relatywizm moralny, który się za nim kryje daje wygodę, uspokojenie i pozwala się wyzbyć wątpliwości. Jednak przychodzi opamiętanie. Do myślenia daje mu wybuch pogardliwej złości pokornej dotąd matki, która nie wytrzymuje zakłamania ojca. Potem, podczas stypy po pogrzebie ojca, bohater dowiaduje się szczegółów z przeszłości zmarłego i robi to na nim duże wrażenie, bo o takie wybory życiowe ojca-karierowicza nawet nie podejrzewał. Przeżywa też wizytę w posierpniowym Gdańsku, spotkanie z matką zastrzelonego w 1970 stoczniowca, udział w manifestacji 11 listopada. Wreszcie następuje szok po wprowadzeniu stanu wojennego. W bohaterze powoli dojrzewa przemiana. Próbuje naprawić dawne grzechy, a ich ostatecznym odkupieniem stanie się pobyt w więzieniu, z którego wychodzi odmieniony i gotowy do poświęceń.

Jeśli chcesz wygrać jeden z 10 T-shirtów z filmu, odpowiedz na pytanie

Kto jest dystrybutorem „Mniejszego Zła”?

i wyślij odpowiedź sms-em na numer 72020 o treści: BT5 (kropka) odpowiedź (spacja) Twoje imię i nazwisko, wiek, adres i numer telefon (koszt 2,44 zł z VAT)

Na odpowiedzi czekamy do 16 listopada 2009 roku.


Webdesign by Czudix
Graphics by ViMEDIA
Copyright © ViMEDIA 2004 - 2006